22/01/2024

Michelangelo Merisi, zwany Caravaggio, "Chłopiec z koszem owoców", 1593-94 – w audycji "Jest taki obraz"

Bohaterem obrazu jest młody fruttaiolo, roznosiciel owoców, zwykły chłopiec na posyłki, „przyłapany” w chwili, gdy niesie wypełniony przez różne frutti ciężki kosz, a może raczej w momencie, gdy już oferuje go osobie, dla której był on przeznaczony. Malowidło jest jednak zakomponowane tak, że każdy, kto przed nim stoi, może czuć się w roli obdarowywanego. Chłopak prezentuje kosz pięknych owoców, ale kto wie, czy również nie siebie, swą urodę, młodość i ciało. Usta ma rozchylone, jakby coś cicho mówił, wzrok skupiony i uważnie patrzący, a biała koszula kusząco opada mu z ramienia. 

 

 

A może bohaterem nie jest chłopak, a kosz z owocami? A może i jedno, i drugie? Czyż Caravaggio nie demonstruje tu swej wirtuozerii, tego, że potrafi równie dobrze namalować gładką skórę młodzieńca, jak i mechatą skórkę brzoskwini? Że jest wielkim malarzem, rzucającym wyzwania największym, w tym legendarnym mistrzom przeszłości? W „Historii naturalnej” Pliniusz Starszy opisał wybitnego malarza starożytności Zeuksisa. Namalował on tak udatnie winogrona, że do obrazu zlatywały się ptaki, aby je dziobać. Zeuksis nie był jednak ze swego dzieła zadowolony, kosz z winnymi gronami trzymał bowiem chłopiec, którego ptaki powinny się przestraszyć. Czy malując chłopca z koszem owoców Caravaggio podjął rywalizację z legendarnym Zeuksisem? I czy próbował pokonać go w sztuce iluzji?

 

 

Wiklinowy kosz namalowany jest tak realistycznie, że zdaje się trzeszczeć pod dłońmi fruttaiola. Wypełniony jest połyskującymi w świetle owocami: jest wśród nich złocista brzoskwinia z czerwonym rumieńcem, kiście czarnych, różowych i białych winogron, pęknięte granaty, klika fig, różne odmiany jabłek, miniaturowe gruszki na gałązce i medlary. Owoce są dojrzałe, ale nie pozbawione skaz, na liściach winnej latorośli są plamy pleśni, a nawet jaja owadów (według amerykańskiego profesora botaniki białe skupiska jaj należą do gatunku ćmy Choristoneura rosaceana). 

 

Ambicja malarza była jednak znacznie większa niż tylko naturalistyczne przedstawienie owoców. Sposób umieszczenia chłopaka i kosza w kadrze obrazu wskazuje, że Caravaggio prowadził z widzem bardziej intrygującą grę. Była nią próba iluzjonistycznego przekroczenia granicy obrazu. Czyż lewa ręka fruttaiola i rąbek jego białej koszuli nie łamią granicy powierzchni malowidła? Czy nie sprawiają wrażenia, że są po „naszej stronie”? Ten trick Caravaggio z powodzeniem powtórzy jeszcze kilka razy – w przedstawieniu wysuwającego się z parapetu koszyka owoców z mediolańskiej Ambrosiany, ale też w obrazach religijnych. Stołek św. Mateusza z rzymskiego kościoła San Luigi dei Francesi spada na widza, a łokieć jednego z uczniów Chrystusa w londyńskiej "Uczcie w Emaus" „przebija” płótno.  

 

        

 

Realizm Caravaggia frapował widzów szukających w malarstwie mistrzostwa iluzji. W kręgach rzymskich dilettanti pociągający byli również bohaterowie jego obrazów – młodzi, zmysłowi, wyzywający. I zapewne nikt nie dopatrywał się w dziełach Caravaggia niekonsekwencji, która i dzisiaj umyka wielbicielom realizmu mistrza. A wystarczy uważnie przestudiować kierunek padającego w obrazie światła i tworzone przez postać, kosz i poszczególne owoce cienie, aby przekonać się, że każdy z elementów obrazu malowany był nie tylko oddzielnie, ale i w odmiennym oświetleniu. Malowidło jest kolażem złożonym z chłopaka, kosza z owocami i tła. Nie sposób odtworzyć źródeł światła, które dałoby grę światła i cienia, którą Caravaggio wykreował w obrazie. 
Realizm też może być iluzją.

 

 

Michelangelo Merisi, zwany Caravaggio, „Chłopiec z koszem owoców”, 1593-94, obraz na płótnie, 70 x 67 cm, Galleria Borghese, Rzym – w audycji Polskiego Radia „Jest taki obraz”

21 października 2023

Może zainteresuje Cię...

Wszelkie teksty przedstawione na stronie grazynabastek.pl są objęte prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie, rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez zgody Autorki jest zabronione.

 

Projekty logotypów: Darek Bylinka – Ubawialnia
Wykonanie strony: Sztuka do kawy
Zdjęcie w nagłówku strony: © Matthew Hollinshead

Archiwum

 

Do czytania

 

Do słuchania

 

Do oglądania

 

Polityka prywatności